Ja rowniez otrzymalem te wiadomosc - mimo, iz dokonalem konwersji konta na lokacyjne i zwrocilem karte platnicza.
Posmialem sie i utwierdzilem w przekonaniu, ze we wrzesniu zlikwiduje karte kredytowa swoja i zony w Millenium - w obecnej sytuacji przestala byc do czegokolwiek potrzebna, zmienilismy glowny bank.
akus24:
Powodów jest kilka:
1. Nie zmieniałem banku od ładnych kilku lat - po prostu przyzwyczajenie.
2. Wizyty w placówce banku - nie mam za dużego wyboru w pobliżu miejsca zamieszkania.
3. Przelewów zewnętrznych nie mam znowu tak dużo - to na razie przełknąłem tą pigułkę.
4. Brak gwarancji, że jak zmienię bank to za chwilę nie trzeba będzie zmienić następnego banku bo wprowadzi jeszcze bardziej niekorzystne zmiany.
5. Zmiana numeru konta wiązała by się z koniecznością informowania zakładu pracy oraz firm wystawiających polecenia zapłaty.
Dlatego stwierdziłem, że dam sobie jeszcze trochę czasu na przeanalizowanie co mi się bardziej opłaci
Ad. 1 - najwieksza pulapka. Ja sie tak w bolach rozstawalem z BPH (przed przejeciem mialem tam blisko od 7 lat konto), ale zirytowal mnie brak udzielania kredytow w CHF "bo pan nie zarabia w CHF". NAtychmiast zamknalem rachunek, zwrocilem karty, a pani doradca byla ciezko zdumiona moja reakcja - mimo tego nic nie zaoferowala.
Niestety, w chwili obecnej jest tak, ze z bankami bedzie jak z telefonami - warto miec konta w formie nie wymuszajacej oplat w 2-3 dajacych najlepsza oferte i jedno z nich uczynic glownym.
Ad. 2 To jest ogromna niedogodnosc. Sa jednak banki takie jak mBank, Alior, gdzie sporo spraw zalatwisz na telefon lub prze kuriera przewozacego dokumenty.
Ad.3. To zaloz konto w Aliorze lub Eurobanku (za darmo, nie liczac twojego czasu), nie plac za prowadzenie, przelewy rob za darmo. Zadna filozofia. Zawsze mozesz wypowiedziec umowe ROR gdy przestanie ci sie oplacac.
Ad. 4 - miej zawsze "uspione" konto w innym banku. Przywiazanie sie do jednego banku to najgorsze co mozna zrobic szczegolnie w erze bankow dostepnych przez internet. Mozliwosc calkiem realna, ale hej - ty jestes konsument, ty decydujesz komu powierzysz swoje pieniadze. Na rynku zawsze bedzie bank, ktory bedzie akurat potrzebowal twoich pieniedzy i da ci oferte odrobinke korzystniejsza niz konkurencja.
Ad. 5. Zaklad pracy - nie rozumiem tego argumentu, mnie wizyta u ksiegowej kosztowala 5 minut i mam temat z glowy. Wyslanie zawiadomienia np.na poczatku miesiaca do kontrahentow to tez nie powinien byc problem - najwyzej wysla ci pieniadze na lokacyjne w Millenium - mozesz je wyplacic w kasie banku, zlecic przelew w oddziale, co tam zechcesz...
Generalnie - nie tkwij przy jednym banku, szkoda zdrowia.
Oprocz argumentu z placowka - pozostale sa do obejscia przy minimalnym wysilku.
Konta platne w Millenium to w tej chwili jedna z najgorszych ofert na rynku - mysle, ze smieszny list jest wlasnie efektem gwaltownego odplywu klientow /zmniejszenia dochodu miesiecznego per capita z klienta w efekcie konwersji kont, oddawania kart etc.
Ktos w zarzadzie Millenium fatalnie ocenil to ryzyko przed wprowadzeniem zmiany.