słuchajcie, jest niezła jazda z tym Millenium
papiery o zmianie opłat dostaliśmy w końcu czerwca, zmiany miały wejść po sierpniu
no to udałem się do Millenium i zapytałem co zrobić by nie ponosić takiej opłaty 15złotych przez 30 lat to spora suma której nie brałem pod uwagę i jest to nie fair
no i pracownik banku (o znanym mi nazwisku) poinformował mnie: Proszę Pana, ale Pana to nie dotyczy!- ma pan konto do umowy kredytu za 0 złotych i to się nie zmieni.
No to pojechałem uradowany na wakacje, wracam i patrzę nagle we wrześniu - ukradli mi z konta 15 złotych.
Pojechałem do banku - patrze ten sam miły Pan - mówię - zostałem wprowadzony przez Pana w błąd - poniosłem stratę w wyniku błędnej informacji pracownika banku. A on; "Przepraszam, faktycznie kilku osobom tak powiedziałem ale wtedy jeszcze nikt nic nie wiedział i tak informowaliśmy klientów"
Ja: "wie pan - może mi pan oddać pieniądze do ręki ze swojej kieszeni albo składam skargę. I tak jestem już stratny na czasie. No i wybrał skargę na siebie. Zmieniłem od razu na typ konta za zero złotych, polikwidowałem wszystkie karty i tyle
Skarga bez odpowiedzi przez 60 dni. Przy okazji odwiedziłem ostatnio bank i dowiedziałem się że została odrzucona.
Ciekawostka nie? Dlaczego mi o tym nie dali znać? No i odwołałem się grożąc skarga do KNF jeśli nie odpowiedzą mi w ciągu przepisowych 14 dni.
Zostało jeszcze parę dni

Bałagan (zagubili kiedyś dokumenty do ubezpieczenia mieszkania i nękali mnie monitami - całe szczęście miałem potwierdzenie zostawienia cesji umowy ), naciąganie i olewanie klienta - co za bank!
Pozdrawiam,
Grzegorz
The author has edited this post (w 26.11.2009)