maria:
I jak tam? Pozwracali? Nam bardzo grzecznie (choć po długim czasie) zwrócono nadpłatę: co prawda policzyli nie 14 dni, ale 21 od daty wpisu, ale niech tam. Ogólnie w porządku.
A propos ustalenia daty: nie ma potrzeby chodzić sprawdzać daty, to się załatwia przez telefon! Tak, jak podaje instrukcja Franka na tym portalu. Tak załatwiliśmy i, poza drobną róznicą 7 dni, zyskaliśmy sporą kwotę.
Pozdrawiam i życze sukcesu.
Mnie jeszcze nie. Sprawa ciągnie się od października. Najpierw napisali, że przepraszają za długi czas rozpatrywania. W grudniu przysłali mi pismo, w którym uznają 1 (jeden) dzień niesłusznie pobranych zawyżonych odsetek. Udałam się do sądu, przesłałam im wydruk zeskanowanego potwierdzenia odbioru przez bank zawiadomienia. Sprawa była rozpatrywana przez referendarza, więc wpis uprawomocnił się po 7 dniach. W odpowiedzi poproszono mnie o przesłanie potwierdzenia, kiedy ja otrzymałam zawiadomienie. Gra na zwłokę i piętrzenie przeszkód. Z tego powodu musiałam do sądu iść w sumie trzy razy. Wkurzyłam się, bo przy pierwszym piśmie mogli mnie poprosić o konkretne dokumenty, a nie "dokument z Sądu potwierdzający, że wpis stał się prawomocny przed 14.11.2009 r.” Pewnie sami nie wiedzieli, o jaki dokument prosić:-/