Witam serdecznie wszystkich,
Dzisiaj dołączyłem do Was i chciałbym na wstępie przywitać się i życzyć samych wygranych z Półbankiem.
Od razu chciałbym pociągnąć temat dotyczący zmian w regulaminie - dla mnie, co najmniej 4 zapisy są pretendentami do znalezienia się na czarnej liście tj.
..." Za niedotrzymanie warunków udzielenia kredytu uznaje się:
5) zajście zdarzeń mających w ocenie Banku wpływ na zmniejszenie wartości zabezpieczeń - czy ktoś się ustosunkuje? Moim zdaniem jedyne zabezpieczenie to hipoteka (lub ewentualnie ubezpieczenie), czy zatem chodzi o spadek cen nieruchomości? Czy bank może rozwiązać umowę z powodu zjawisk niezależnych od kredytobiorcy? Wydaje mi się, że nie.

Obniżenie wartości nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie Umowy - to samo co powyżej. Bank udzielając kredytu musi brać pod uwagę ryzyko zmian cen nieruchomości i to ryzyko zawarte jest w prowizjach, marżach i opłatach dodatkowych, a począwszy na badaniu zdolności. Subiektywnie uważam, że spadek cen jest w dużej mierze pokrywany przez przychody ze spread'u. Ryzyko walutowe jest dla jednej i drugiej strony podobne, nam wzrasta zadłużenie, bankowi spada zabezpieczenie i jego stosunek do rezerw, ale przecież wraz ze wzrostem kursu CHF otrzymuje zdecydowanie więcej niż pożyczył - zatem spłacam ten spadek zabezpieczeń co miesiąc. Czyż nie?
9) Nie chce przypisywać, ale chodzi o uzależnienie skorzystania z usługi od świadczenia kolejnej usługi przez ten sam bank. Takie sprawy już były rozstrzygane przez różne organy (tak mi się wydaje) i wyrok był jednoznaczny - nie można ograniczać, stosować różnych ofert dla tego samego klienta, pod zasłoną promocji ze względu na "co-usługi". Proszę o Wasze opinie, bo dla mnie to jakiś bełkot
i ostatni zapis, który moim zdaniem już został wpisany na listę Klauzul niedozwolonych, a mianowicie stosowanie zapisu, w któym bank zastrzeba sobie możliwość zmiany regulaminu bez podawania konkretnych powodów, warunków i konsekwencji dla obu stron. W paragrafie 23 nowego regulaminu, ust. 1 podpunkt 2 jest moim zdaniem tym samym co znajdowało się w mojej umowie z lipca 2008.
Kolejne masło maślane, bo bank zastrzega sobie możliwość zmiany regulaminu w przypadku:
- zmiany zakresu lub formy usług świadczonych przez bank....!!!!!
Pytanie zatem co to jest zakres i forma usług? Moim zdaniem jest to ten sam zapis, tylko, że inaczej ujęty. Powiedziałbym w sposób bardziej poetycki. Przecież forma świadczonej usługi to równie dobrze warunki tej usługi, marże, prowizje, warunki, ustalenia i tak dalej
Proszę Was o Wasze opinie, bo powiem szczerze, że w tym miesiącu otrzymuje same takie rewelacje - od dostawcy internetu (tam są piękne paragrafy), dostawcy TV i usług internetowych - czy żadna instytucja w Polsce nie jest w stanie weryfikować umowy zanim trafią one do rąk mniej obytych z prawem klientów? Przecież na tym powinna polegać ochrona konsumenta, a teraz najpierw daje się czas usługodawcom, aby zarobiły miliony na naginaniu naszych praw, a dopiero później redaguje się rekomendacje i zmiany w prawie, ale z tami opóźnieniem i brakiem odpowiedniego marketingu, że tylko promil wszystkich Nas odbiera to co stracił (nie mówiąc o stratach moralnych - bo nie znam nikogo, kto założył sprawę usługodawcy).
Pozdrawiam
Tomek