Wracając do sedna - zainspirowany pytaniami koleżanki w tym wątku, zapytałem w oddziale, jaką minimalną kwote mogę nadpłacić, nie narażając się na opłaty maniupulacyjne (dla jasności - nie wynikające z umowy kredytowej).
Na Millennium mozna liczyć i tym razem się nie rozczarowałem. Sympatyczna dziewczyna (lubię ten oddział ze względu na młode i sympatyczne pracownice), wyraziła duże zdziwienie istnieniem takiej możliwości w bankowości internetowej...
Nie poddając się uzyskałem informację, że mozna nadpłacać dowolne sumy (czyli myliłem się, że jest jakas dolna granica).
Idąć za ciosem nadpłaciłem 500CHF juz na drugi dzień kredyt został pięknie przeliczony. Nie trzeba chodzić do oddziału i składać wniosków (które nota bene są weryfikowane dopiero po kilku, kilkunastu dniach)
ps. ja jakoś nie widzę że franek odczuwalnie się osłabia, skoki 0,05 PLN nie powalają... opinie sa rózne, jedni prorokują systematyczne umacnienie się złotego do końca roku, inni osiągnięcie minimalnej wartości CHF.


