mixxt

Zarejestruj się!

Witaj w mixxt!

ODSTĄPIENIE OD STAŁYCH KURSÓW WALUT

link this post Dodano w 28.07.2010
  • Na górę

Witam,

mam pewien pomysł z tym spłacaniem rat - spłatę bezpośrednio w CHF. Jest tylko problemik kosztów przelewu internetowego. Czy ktoś próbował zrobić przelew w CHF? Mój bank, czyli Pekao S.A. żąda za taki przelew 70 PLN, bo traktuje go jako przelew zagraniczny! O zgrozo w Polsce! Może ktoś zna bank, w którym można wysyłać przelewy w CHF za free??

Pozdrawiam, Robert vs. bercik.wp(małpka)wp.pl

link this post Dodano w 28.07.2010
  • Na górę
Poszukaj w innych tematach. Część osób chwaliło w tym względzie oferty Deutsche Banku i Citi Banku.
link this post Dodano w 09.08.2010
  • Na górę

Witam.

 

Z innej beczki.

Dostaliscie w zeszlym tygodniu informacje o obnizeniu oprocentowania kredytu z nowym harmonogramem splat?

Libor 3m spadl i stad obnizka.

Raty beda troszke nizsze.

Pozdrawiam

link this post Dodano w 21.08.2010
  • Na górę

Dostaliśmy, dostaliśmy szkoda, ze informacji nie przesyłają faktycznie co 3 miesiące jak się libor zmienia. ostatnią zmianę miałam chyba w zeszłym roku.

U mnie oprocentowanie nigdy nie było takie niskie: 1,85%. W umowie mam stałą marżę banku 1,65%. Libor więc jest chyba jednym z najmniejszych możliwych...

Gdyby to tylko w moim wypadku było opłacalne i miałabym trochę wolnej większej gotówki to pewnie spłaciłabym część kredytu. Chociaż ten spread jednak boli....

Jak brałam kredyt w 2006r. spread był na poziomie ok. 15 gr / franku. Teraz sięga 40gr.... SKANDAL!

link this post Dodano w 26.08.2010
  • Na górę

Moi drodzy, mój pierwszy dość obszerny wpis, ale dzieki formu się trochę wyedukowałem w poniższym temacie co pozwoliło mi nie wtopić. Ostrzegam zatem wszystkich przed tą zajefajną ofertą.


Otrzymałem w ubiegłym tygodniu propozycję przejścia na kurs NBP. Telefonicznie wyglądało to obiecująco:


Przez dwa lata będzie Pan spłacał kredyt po kursie 2.3zł niezależnie od tego jaki będzie kurs w NBP. Jeśli kurs spadnie poniżej 2.3zł będzie Pan płacił poniżej 2.3zł czyli przez dwa lata zaoszczędzi Pan blisko 7tys.zł.  


Pomyślałem o co chodzi? Dają za free 7 patyków. Nie może być. No ale w sumie trochę się ucieszyłem.  


Po dwóch latach będzie Pan spłacał po kursie NBP czyli na dzień dzisiejszy zaoszczędzi Pan około 29tys.zł.


Mówię ja pierdu. Jak to możliwe. Dają mi zaoszczędzić kolejne 29 patyków. Coś tu śmierdzi pomyślałem. Zadałem więc pytanie czy może mi Pan przesłać aneks do wglądu, abym na ewentualne spotkanie mógł przyjść przygotowany. 


Niestety nie.


Usłyszałem.


Trzeba to dokładnie omówić i przedstawić pełną ofertę.


Pytam co się stało, że bank daje mi coś za free. A Pan na to:


nie do końca za free bo bank naliczy prowizję od kapitału, no ale jak Pan przyjdzie wszystko wyjaśnię. Mówię ok. będę zobaczymy jaka to wspaniała oferta.


No i teraz tak. Doba techniki pozwala fajnie przeryć neta. Pozwoliło mi to na doczytanie co z czym i za ile i na spotkanie nie poszedłem jak jakiś frajer, ale z pewną wiedzą. Co myślę wywołało finalnie nie miłe zakończenie rozmowy  

 

Obecne Pana saldo to około 115tys CHF, przez dwa lata przy kursie 2.3zł zaoszczędzi Pan około 7tys zł, na dzień dzisiejszy zaoszczędzi Pan na spreedzie 20tys zł (i tu się zorientował, że coś nie gra zmienił się kurs franka) ale tydzień temu zaoszczędził by Pan 29tys.

Ja na to ale to było tydzień temu a nie dzisiaj.

Ale nadal się Panu opłaca. Bank pobierze tylko prowizję 4,95% czyli 5800CHF.

Co w sumie dało oszczędność (bez liczenia odsetek od nowego salda) na dzień dzisiejszy 3tys zł co przy kredycie na 25 lat jest niczym.

No to drążymy temacik  

Czy te 7 tys. bank mi umarza, nie chce na mnie zarabiać? No nie bank obniża Panu ratę i później dolicza to do kredytu. Acha, a czy spłacam przez dwa lata kapitał i odsetki? Co mi bank obniża kapitał, odsetki? Jak rozliczy te 7 tys? Doliczy do kapitału? No i tu się Pan zapętlił. Dopiero później wyczytałem, że sobie przeliczają po swojemu i doliczają to do salda. Pan nie potrafił mi na to odpowiedzieć lub nie chciał.

Czy te 5800CHF mam zapłacić, czy Państwo to doliczają do salda.

 

Tak kwota będzie doliczona do salda. Czyli tak naprawdę saldo mi wzrośnie. Tak, ale zyska Pan na kursie NBP, dalej się Panu opłaca.

 

No to mówię tak na chłopski rozum bo finansistą nie jestem, proszę o aneks Pana wyliczenia i się zastanowię.

 

Usiadłem ze spokojem i wyliczyłem po chłopskiemu (bez urazy proszę):

 

Saldo na dzień dzisiejszy i za dwa lata przy obecnych spłatach:

115 tys. CHF przy obecnych spłatach saldo po dwóch ladach 106 tys. CHF

 

Saldo po aneksie i po dwóch latach:

Dzień dzisiejszy 115tys CHF saldo po dwóch latach (przy założeniu, że spłacam jak powyżej): 106tys. CHF + 2750 CHF (za przeliczenie zawieszonych rat) + 5800CHF prowizji za Aneks do umowy co daje 114.500 CHF

Różnica w saldzie 500 CHF

Trzeba dodać, że odsetki naliczane po dwóch latach będą od salda bieżącego czyli nie od 106 tys. CHF a od 114 tys. CHF

 

Podsumowując Bank tak naprawdę daje nam nowy kredyt. Podwyższa w umiejętny sposób saldo kredytu, a co się z tym wiąże i odsetki. Teoretycznie nie zarabia na różnicy kursowej, ale zarabia i bije nas w rogi na innych rozliczeniach. Kredyt zamiast maleć rośnie i mamy koło zamknięte i tak do śmierci  

Ogólnie odmówiłem i polecam to wszystkim

Pozdrawiam,

ja-klientDB

link this post Dodano w 25.09.2010
  • Na górę
The author has deleted this post (w 26.09.2010)
link this post Dodano w 04.02.2011
  • Na górę

Przy okazji analizy jednej z MaxRat, która się właśnie naszej koleżance kończy przeczytałem ponownie punkt 3 z tego aneksu na poprzedniej stronie i zastanowiły mnie 2 sprawy.


Sprawa Pierwsza
Punkt 1 aneksu:  „1.Bank wyraża zgodę na odroczenie płatności części rat kredytu….”

Punkt mówi, ze bank ograniczając sztucznie kurs CHF/PLN (do 2,3 w tym konkretnym przypadku) co miesiąc udziela nam pożyczki wyrażonej w PLN na kwotę wynikającą z różnicy między kursem sprzedaży CHF NBP a wartością 2,3. Wszystkie te udzielone „pożyczki” mamy oddać bankowi 24 miesiąca po podpisaniu aneksu. Bank nie domaga się ich od nas w PLN lecz godzi sie na dopisanie ich sumy do salda w CHF (o tym poniżej w Sprawie Drugiej). Co ciekawe, są to, moim zdaniem, pożyczki nieoprocentowane. Przynajmniej nigdzie w aneksie nie widzę że powinny być oprocentowane i jaką stopą.

Przeoczenie banku czy celowo odpuścili sobie oprocentowanie tych odroczonych kwot jako taki "gest dobrej woli" skoro juz wycisnęli gdzie indziej co się da? A może ja nie zauważyłem w aneksie prawa banku do dodatkowego oprocentowywani ich? Ciekawe zamierza zrobić Getin – komu się kończy Max Rata niech sprawdzi.

A teraz Sprawa Druga, moim zdaniem jeszcze ciekawsza. Cytuję z aneksu:


„3. Bank, po upływie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszego Aneksu wyliczy sumę kwot wszystkich odroczonych części rat kredytu– stanowiących różnicę pomiędzy kwotą raty wynikającą z harmonogramu a kwotą 951,02 (max rata) po jej przeliczeniu ze złotych polskich na CHF według kursu kupna CHF obowiązującego w Banku w dniu w dniu zakończenia programu Max Rata i doliczy ją do salda Kredytu pozostającego do spłaty w trybie podwyższenia, na co Kredytobiorca wyraża zgodę.”

Bank w punkcie 3 zastrzega sobie prawo przeliczenia sumy tych „pożyczek” wyrażonych w PLN na franki po kursie kupna CHF. Z punktu widzenia interesu banku zrozumiałe, kurs kupna jest niższy niż sprzedaży, więc wyjdzie więcej CHF które będą mogli dopisać do salda. Ale czy to podejście jest słuszne? Przecież po 24 miesiącach, kiedy to jesteśmy winni bankowi określoną liczbę odroczonych kwot PLN zamierzamy od niego kupić i dopisać do salda pewną liczbę CHF. My zamierzamy (a w zasadzie musimy) kupić, zatem bank deklaruje się nam te CHF sprzedać. Do sprzedaży walut banki stosują kursy sprzedaży, nie kupna. Jeśli to rozumowanie nie ma luk, to jest to jedyny przypadek, gdy spread działa na korzyść kredytobiorcy.


Przecież kurs kupna CHF bank stosował nam przy wypłacie kredytu – bank pożyczył nam CHF, wypłacił deweloperowi PLN, zarobił połowę spreeadu stosując kurs kupna. Spłacając kredyt my jesteśmy winni bankowi co miesiąc ratę CHF, kupujemy te CHF od banku po kursie sprzedaży – bank zarabia drugą połowę spreadu. Niezbyt nas to cieszy, zwałaszcza jak spread duży, ale jest to logiczne.


Jednak po 24 miesiącach  Maxraty sytuacja jest dziwaczna – kto tu właściwie od kogo kupuje CHF?

Sądzę, że chyba my je kupujemy od banku, za PLN które nam pożyczał przez 24 miesiące (nie w gotówce oczywisćie pozyczał, ale nie każąc ich spłacać w racie, którą mu jesteśmy przecież co miesiąc winni) i trzymał „w depozycie”. Skłąniam się ku temu, że my te CHF od banku jednak kupujemy, skoro mamy je sobie za chwilę pozwolić dopisać do salda.
Jak sądzicie, trzyma się to kupy i jest podstawą do zażądania od banku zmiany kursu jaki zastosuje na koniec Max Raty z kupno na sprzedaż, ewentualnie dopisanie tego zastosowania kursu kupna do klauzul niedozwolonych?
W końcu ten punkt nie był raczej  „indywidulnie negocjowany" z nikim uszczęśliwionym Max Ratą, co łatwo udowodnić np. w pozwie zbiorowym, poza tym jest nielogiczny (o ile moje rozumowanie uznamy za logiczne...) i krzywdzący dla klienta.

 

 

link this post Dodano w 04.02.2011
  • Na górę
The author has deleted this post (w 04.02.2011)
  • Statystyki: 36 Posty | 4292 Wyświetleń

Logowanie

Nie należysz do tej społeczności?

Alternatywne logowanie

Użyj swojego konta z innego serwisu

Informacje o serwisie

  • Szukaj:

  • Nazwa serwisu

    kupfranki.pl
    inicjatywa społeczna

  • Właściciel serwisu

    rafal_lyczek

  • Utworzono dnia

    05.02.2009

  • Użytkownicy

    16931

  • Język

    polski

powered by mixxt
  • v1.1.1
  • (highfive)