wookie1982:
Również dostałem pismo dotyczące składki ubezpieczenia niskiego wkładu własnego i powiem szczerze, że zrobiło mi się słabo. Nie wiem jak można być tak głupim i podpisać taką umowę, (...)
Teraz dostaję korespondencję (jak dostaje list z Millenium zastanawiam się co oni znów wymyślili), że znów mam do zapłaty to ubezpieczenie i na dzień 30.11, abym się zorientował co do jego wysokości, (...) i zastanawiam się jak to możliwe, że nawet jeżeli bankowi jestem dzisiaj winien więcej niż 3 lata temu, to ubezpieczenie mam niemal czterokrotnie wyższe? To jest po prostu nielogiczne, pokazuje jaki ten bank naprawdę jest i choć wzór mam użyty prawdopodobnie dobry, zachodzę w głowę jak tak można? Na samym wzroście franka oni tyle zarabiają, że po prostu ręce opadają. I już dzisiaj wiem, że co 3 lata będę to ścierwo płacić, aż dojdę do wymaganego progu 145 tys złotych (przy takim kursie, może za 12 lat się uda)... Paranoja.:(
Wookie
Umowe czytales. Konsultant banku mial obowiazek poinformowac cie o wszystkich zabezpieczeniach i dam sobie reke uciac, ze to zrobil - to ubezpieczenie nie jest "niespodziewana" oplata, musieli ci o nim powiedziec przed podpisaniem umowy.
Oswiadczenie o ryzyku walutowym podpisales.
Wzrost ubezpieczenia jest mozliwy, bo kapital do splaty w CHF jest odpowiednio przeliczany na PLN, a wartosc nieruchomosci masz wpisana z dnia podpisania umowy w PLN (po przeliczeniu z kursu z dnia podpisania umowy - duzo nizszego) - roznica jest ogromna. Od roku jest osobny watek na ten temat, lacznie z szukaniem sposobow na obnizenie tej oplaty lub jej unikniecia.
Sorry, jestes duzym chlopcem i wybacz, ze tak miedzy oczy - ale wiedziales na co sie piszesz, teraz nie masz prawa narzekac
Zaden z nas nie przewidzialo, ze CHF skoczy w gore o blisko 50% w ciagu 3 lat, podobnie ja (jak wszyscy inni) sadzilem ze wroci z 2,1-2,2 do poziomu 2,7-2,8.
I jasna cholera, dlaczego nie kupowaliscie franka na zapas??? Przeciez to najprosztsze i najoczywistsze zabezpieczenie, nawet jak splacacie w PLN po spreadzie banku - kupujesz walute na 1-2 raty, kiedy kurs jest powiedzmy niski w okresie kwartalu. Zbliza sie dzien raty, a kurs urosl? Sprzedajecie franka i redukujecie skok raty lub macie na takie wlasnie zabezpieczenie. Kurs jest ok, czyli relatywnie niski? Mozna splacic zlotowkami, jesli nie oplaca sie sprzedawac frankow? Wystarczy policzyc.
Wiem,ze nie ucza tego w szkolach (a to blad ogromny jest, ekonomia stosowana od I klasy podstawowki powinna byc!), czy znacie pojęcie rezerwy finansowej? Robcie chocby minimalny zapas w walucie kredytu na takie ataki z banku w niedogodnej dla klienta sytuacji (wysoki kuts)..
Arek35
No i co z tym twoim pisemnym oswiadczeniem? Zero konkretow podales, to jest humbug jakis rozumiem i proba naciagniecia ludzi szukajacych pomocy w rozwiazywaniu sporow z bankiem?