Jestem tu po raz pierwszy!!! wiec to dowód na to ze jest nas coraz wiecej (no właśnie to chyba nie jest dobra wiadomośc
Przeczytałem ten wątek cały ( a czytam go od wczoraj oczywiscie z przerwami
Jak zaczynałem czytac nie nalezałem do grupy wezwanych kredytobiorców przez Bąka na rozmowę ale moje szczęście nie trwało długo bo tak jak bym cos przeczuwał... jak tu trafiłem to cos mi zaswitało ze pewnie niedługo i do mnie zadzwonią... i stało się dzis w południe...
zadzwonił pan z Bąka. Zaprosił mnie na rozmowę (jak się wyraził) dotyczącą "zwiększenia zabezpieczenia kredytu z powodu wzrostu kursu franka" Czyżby i oni wyciągnęli wniosek ze to nie chodzi o zmniejszenie wartości zabezpieczenia kredytu, bo dobrze wszyscy wiemy ze ceny nieruchomości nie spadły az tak bardzo, a jak bym się uparł to mojego wzrosła bo wykonałem kapitalny remont mieszkania.
Dzięki wiedzy którą tu uzyskałem (korzystałem tez ze wszystkich linków- wielkie dzięki wszystkim) dzis przyjąłem to ze spokojem i juz w tej chwili wiem ze na razie nic im nie podpiszę!!!!! Poza tym jutro zadzwonię i umówie sie na rozmowe w poniedziałek co pozwoli mi jeszcze lepiej sie do niej przygotowac i biada temu Panu który zajmie mi mój bardzo cenny czas a będzie przygotowany gorzej niż ja do tej rozmowy. Oczywiście grzecznie ale z argumentami, których mam coraz więcej.
Pierwszym argumentem którego użuję będzie to, ze po "Dzień dobry " oznajmię Panu ze nasza rozmowa będzie nagrywana na moim dyktafonie poniewaz nie mam zbyt dobrej pamięci. Pózniej chce wszystko przeanalizowac co mi zaproponuje. Przeciez nie moge w tak waznych sprawach jak finanse podejmowac nieprzemyslanych decyzji. W przypadku odmowy możliwości nagrywania rozmowy najzwyczajniej w swiecie poprosze o pana nazwisko i podziekuję mu. Przeciez nie będę rozmawiał z kimś kto boi się tego co mówi ?? To tak na początek. Moze do poniedziałku ochłone i dam na luz z tym dyktafonem, Sam nie wiem. W kazdym razie tak czy owak Zenon Nowak jak mówią na pewno podzielę się z Wami szczegółami rozmowy





