"jacusfranek":
I tutaj właśnie jest problem z osobami ,które nie mają dostępu do netu ,lub nie szukają info w internecie na ten temat. Bo w tv sprawa jest przedstawiana bez "sedna sprawy" -lepiej to wygląda w prasie ale nie każdy prasę kupuje codziennie .
Dlatego takie osoby będąc "przyparte do muru" i osamotnione- będą niestety podpisywać aneksy!
"SSAMBA":
Witam,
To mój pierwszy wpis.
Na to forum natknęłam się w ostatnim momencie. Wizyta w banku była już umówiona ale po zapoznaniu sie z sytuacją, telefonicznie poinformowałam moją wiecznie "nie wiem" opiekunkę kredytu, że odwołuję spotkanie.Jeszcze tylko próbowała szybko powiedzieć że " to nie jest tak, jak to przedstawiają......"
Pismo do UOKiK wysłałam i mam nadz ze do czasu spotkania, moja wściekłość osiągnie poziom umożliwiający spokojne wysłuchanie poropozycji polbąka i ewentualne(żeby nie było) zaproponowanie moich racji:D.... a jedyny podpis jaki złożę to na wniosku o likwidację konta osczędnościowego.
P.S. Ponieważ nie jestem aż tak biegła w tym wszystkim jak co po niektórzy tutaj to aż boje się myslec co by było gdybym na to forum nie trafiła, pewnie w szoku bym się podpisała......dzięki wielkie za to forum:)
Witam,
To mój pierwszy wpis.
Na to forum natknęłam się w ostatnim momencie. Wizyta w banku była już umówiona ale po zapoznaniu sie z sytuacją, telefonicznie poinformowałam moją wiecznie "nie wiem" opiekunkę kredytu, że odwołuję spotkanie.Jeszcze tylko próbowała szybko powiedzieć że " to nie jest tak, jak to przedstawiają......"
Pismo do UOKiK wysłałam i mam nadz ze do czasu spotkania, moja wściekłość osiągnie poziom umożliwiający spokojne wysłuchanie poropozycji polbąka i ewentualne(żeby nie było) zaproponowanie moich racji:D.... a jedyny podpis jaki złożę to na wniosku o likwidację konta osczędnościowego.
P.S. Ponieważ nie jestem aż tak biegła w tym wszystkim jak co po niektórzy tutaj to aż boje się myslec co by było gdybym na to forum nie trafiła, pewnie w szoku bym się podpisała......dzięki wielkie za to forum:)
I tutaj właśnie jest problem z osobami ,które nie mają dostępu do netu ,lub nie szukają info w internecie na ten temat. Bo w tv sprawa jest przedstawiana bez "sedna sprawy" -lepiej to wygląda w prasie ale nie każdy prasę kupuje codziennie .
Dlatego takie osoby będąc "przyparte do muru" i osamotnione- będą niestety podpisywać aneksy!
Może warto poprowadzić jakąś małą akcję informacyjną w swoich rejonach zamieszkania dla takich właśnie kientów??






