mixxt

Zarejestruj się!

Witaj w mixxt!

Bankom, gratulujemy Prezesa Prezesów. Czyli, jak zrobić wodę z mózgu?

link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
Witam szanownych Franciszkanów.

Nie mogę sobie odmówić komentarza - zainspirowany opinią o naszej inicjatywie pana Krzysztofa Pietraszkiewicza. – Prezesa Związku Banków Polskich.
Franek Kolasa odniósł się na swoim blogu do tej opinii, wyrażonej w wywiadzie dla DZIENNIKA, z pełną powagą sytuacji.

Mnie jednak, ta wypowiedź rozbawiła do łez.

Ponieważ treść wypowiedzi jest krótka - zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy, czyli rozbiórki logicznej treści przywołanego tekstu.

1)
DZIENNIK: Podoba się panu ten pomysł? (inicjatywa KupFranki.pl – przyp. moje)
KRZYSZTOF PIETRASZKIEWICZ: Nie sądzę, by było to sensowne rozwiązanie. Tego typu działania, niepoprzedzone negocjacjami z bankami, w których jest zaciągnięty kredyt, mogą wywołać ich kontrakcję i doprowadzić do podważenia wzajemnego zaufania między nimi a klientami.

Wielce Szanowny Panie Prezesie.
Do podważenia wzajemnego zaufania doprowadzają przede wszystkim takie zjawiska jak:
1. marże baków – w Polsce średnia na poziomie 1,5%, na zachodzie europy 0,5%,
2. niesymetryczne zapisy w umowach o jednostronnej regulacji wysokości spreadu walutowego,
3. brak właściwej obsługi klienta we wskazywaniu zagrożeń i możliwych negatywnych scenariuszach rozwoju wypadków, związanych z konkretną umową kredytową.

Wyrachowanie banków w łupieniu klientów doprowadziło do tego, że dzisiaj skłonne są podsuwać klientom umowy na kredyty w walutach obcych nawet z 5% i wyższą marżą - wykorzystując niskie libory. I z reguły nie informują klienta, że tak niskie wskaźniki są efektem recesji, a przecież, gdy koniunktura powróci te kredyty mogą być oprocentowane nawet na 8 lub 9%.

To symptomatyczne, jak środowiska bankowe doskonale potrafią się uzupełniać w tej dezinformacji. Na poparcie tezy zamieszczam wypowiedź Prezesa ING do Gazety w sprawie wysokości marż bankowych w Polsce:

„Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku, tłumaczy, że to efekt skali: - Na Zachodzie kredyt hipoteczny ma prawie każdy, u nas popularność hipotek nie jest jeszcze tak duża. Mając wielokrotnie większy portfel kredytów, zachodnie banki mogą sobie pozwolić na pobieranie niższej marży - mówi prezes ING.
Według Bartkiewicza nasze banki muszą też zmierzyć się z wyższym ryzykiem. Mniej zarabiamy i kredyty stanowią większą część naszych dochodów. A banki wliczają to w swoje ryzyko.”

Czyli wg Pana Prezesa ING, ponieważ mniej zarabiamy, musimy mieć wyższe raty, żeby ograniczyć ryzyko niewypłacalności klienta. Myślałem, że jak ktoś ma mniejszą ratę, to większa szansa, że zapłaci. Okazuje się, że wg logiki banków odwrotnie.!!!

Zachęcam Was do lektury tego interesującego tekstu:

http://dom.gazeta.pl/kredyty_hipoteczne/1,87827,5278352,Polskie_kredyty_hipoteczne_dwa_razy_drozsze_od_europejskich.html

Po wypowiedzi p. Pietraszkiewicza nabieram też podejrzeń, że dla banku dobry klient to głupi klient. W zasadzie, nim powiesi obrazek w domu za kredyt, powinien się skonsultować z bankiem, a już nie daj Boże, żeby w wolnym kraju wolni ludzie mieli się namawiać na kupno tańszej waluty.
O zgrozo, brrr.


2)
D: Ale internauci powołują się na rekomendację Komisji Nadzoru Finansowego, dzięki której od lipca będzie można spłacać kredyty hipoteczne w walucie.
KP: To nie do końca tak, bo rekomendacja będzie dotyczyła umów kredytowych, które zostaną zawarte po jej wprowadzeniu. A gdy wejdzie w życie, to banki prawdopodobnie będą odpowiednio zmieniać umowy, by dostosować się do nowych warunków...

To nie do końca tak p. Prezesie?
Wczytajmy się w słowa przywołanej rekomendacji:
„Na wniosek klienta bank powinien dokonać zmiany sposobu spłaty kredytu
indeksowanego do waluty w taki sposób, aby spłata następowała w walucie
indeksacyjnej. Zmiana sposobu spłaty powinna dotyczyć wszystkich rat od daty
zmiany umowy. Bank nie może ograniczać w umowie kredytu możliwości pozyskania
przez klienta waluty przeznaczonej na spłatę kredytu do zakresu usług oferowanych
przez bank.”

Jak byk, stoi:
„Na wniosek klienta bank winien dokonać z m i a n y sposobu…”!!!;
„Z m i a n a sposobu spłaty powinna dotyczyć wszystkich rat…”!!!.

Wg Słownika Języka Polskiego PWN: z m i a n a – zastąpienie czegoś czymś.
Trudno zastąpić coś, czego nie ma.!?

Jak widać p. Prezesie prawodawca wyraźnie ma na myśli zmianę stanu już zastanego, a właśnie nie nowe umowy. Taki zapis daje skuteczną możliwość zmiany i skutecznie pozbawia sensu próby sporządzania nowych umów w „starym” stylu. Więcej – zmiana, o której mowa w zapisie jest bezwarunkowa. To znaczy, że nie ma podstaw do zmiany sposobu spłaty w zamian za coś (np. jak sobie klient założy rachunek walutowy za 100PLN miesięcznie).

3)
D: ..wprowadzając inne opłaty, by zrekompensować sobie straty z braku spreadu.
KP: Oczywiście, i nie miejmy co do tego złudzeń. W bankowości też nic nie ma za darmo. Jeśli część planowanych dochodów banku nagle znika, trzeba je zrekompensować z innego źródła. Ale warto wziąć pod uwagę jeszcze jedną sprawę praktyczną – niech ktoś spróbuje kupić na rynku większą ilość franków. Gdyby było to takie łatwe, to nie mielibyśmy problemów ze spadkiem wartości złotówki. Poza tym, jeśli internauci zaczną kupować walutę na taką skalę, to jej wartość będzie rosła. Jeśli w ogóle osiągną jakiś zysk, to będzie on niewielki.

Szanowny p. Prezesie.
Obroty handlu zagranicznego Rzeczypospolitej to ca 200 mld (miliardów) $ rocznie. To nieustanne procesy kupna i sprzedaży walut, związanych z obsługą tej działalności. Bezzwrotna pomoc UE w latach 2008-2014 to 70mld euro „rzucone” na rynek polski. Ataki spekulacyjne przy grze na zwyżkę lub zniżkę polskiej waluty to dziesiątki lub setki milionów dolarów, w ramach akcji jednego banku. Wszystkie banki, które otrzymują od nas raty w złotówkach też wymieniają te złotówki na franki na rynku walutowym, aby oddać pożyczkę na nasz kredyt bankom zachodnim.

To niezwykle odważna teza p. Prezesie, że nasze kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów PLN, z przeznaczeniem na zakup CHF, może wstrząsnąć polskim rynkiem walutowym!
Tym bardziej, że nie pojawią się jako dodatek na rynku, tylko zmienią miejsce transakcji.
Ale skoro bank wybrał mnie na jednego ze swoich klientów, to może nie wiem, co piszę?

4)
D: Przed spreadem nie ma więc ucieczki?
KP: Jeśli ktoś ma problemy ze spłatą kredytu, zawsze powinien najpierw pójść do banku, by wspólnie spróbować znaleźć jego rozwiązanie. To lepsza metoda od tej, którą proponują internauci.

Wielce Szanowny Panie Prezesie.
Pan nas, po prostu, obraża.
Nie zebraliśmy się na tym forum, aby wspólnie błagać banki o zmniejszenie raty, tylko wykorzystać możliwości, jakie daje nam prawo.
Ja mam nadzieję za te 1200zł. zaoszczędzone rocznie na spreadzie pojechać ze swoim synkiem na wycieczkę do kopalni soli w Wieliczce. Żeby zobaczył, jak za króla Kazimierza Wielkiego Polska rosła w siłę a ludziom się żyło dostatnio bez kredytu.

A Wy, co zrobicie za oszczędności szanowni Franciszkanie?


Ludziska, nie dajta się zwariować. Róbta swoje.

Jakby powiedział wieki klasyk:
- Widmo krąży po Rzeczypospolitej, widmo świadomego klienta.
- Franciszkanie wszystkich stanów łączcie się!

O rzesz ty, jakiś manifest konsumencki mi wyszedł, czy co?

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.


renimac

P.S.
Napiszcie chociaż TAK – jak Wam odpowiada mój rozbiór logiczny,
Albo NIE, bo może, od tego bycia klientem banku, faktycznie coś mnie na głowę padło?

A, i zupełnie bym zapomniał - Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu.
No, nie mogłem się powstrzymać. Głupie, nie.
To każdy klient tak ma, ja mu pokaże bank, gdzie jego miejsce.
link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
Ech, nic dodać, nic ująć
Do zarządów banków powoli dociera, że czasy eldorado nieuchronnie się kończą. I strach im w oczy zagląda. Bo lepiej oczywiście, żeby to klient żył w strachu... I najlepiej w nieświadomości swych praw... Takiego w...!

Ja też mogę zaśpiewać "Łubu dubu"
Pozdrawiam!
link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
Bardzo mądra i rzeczowa wypowiedź. Gratulacje. Podobnie jak i ty uwazam, ze tylko swiadomi swoich praw konsumenci moga stworzyc podwaliny pod rozwoj spoleczenstwa obywatelskiego w naszym kraju. Paradoksalne i troszke smutny jest fakt, ze to dopiero swiadomosc posiadania ogromnego czesto zadluzenia w t.zw. polskich bankach i koniecznosc obrony i egzekucji wlasnych praw wobec poteznych instytucji finansowych sklonily nas do podjecia tej oddolnej inicjatywy. Mysle, ze ma to szanse przerodzic sie w cos naprawde pozytecznego i godnego kontynuacji w innych formach. Jako grupa posiadaczy kredytow mozemy stac sie naprawde slyszalna grupa wplywu spoleczengo, ktorej nie odwazylby sie zignorowac zaden liczacy sie polityk (w koncu jestemy tez wyborcami, a takze mozemy byc wybrani). Od tego juz krótka droga do skutecznej walki o nasze prawa na forach oficjalnych. Tak wiec uwazam, ze jesli bedziemy zwarci i pewni swego banki w koncu uznaja nasze racje, a jesli beda sie opierac sa inne mozliwosci, o ktorych wspminalem wyzej. Jest to jednak kwestia przyszlosci i dalszego biegu wypadkow... Tymczasem badzmy dobrej mysli i nie dajmy sie zwariować.
link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
Słowa wielkiego szacunku i uznania dla: klasy, merytoryki i bystrości umysłu "renimaca".
link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
może podpowie mi jak to jest, że jak frank taniał to bank mi podnosił ratę, ale jak poszedł mocno w górę to oni nic!!!!!!!!
link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
renimac - bravo za ripostę

Myślę że Pan Prezes po prostu nie odrobił lekcji... Tyle że to trochę przerażające ,bo kto jak kto ,ale Prezes?
Pzdr
link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
"155kpol":

renimac - bravo za ripostę

Myślę że Pan Prezes po prostu nie odrobił lekcji... Tyle że to trochę przerażające ,bo kto jak kto ,ale Prezes?
Pzdr


A ja myślę ,że prezes lekcje odrobił własnie . Broni interesów swoich i swojej grupy zawodowej .
Niestety robi to z wdziękiem starego nosorożca , klientów banków mając za dzieci o powiedzmy ...
nienachalnej inteligencji .
Myślę ,że nie powinien więcej udzielać wywiadów bo szkodzi tym tylko sobie i instytucji przez siebie kierowanej.
A może zmęczony był i ..... tak jakoś słabiutko wyszło .


link this post Dodano w 03.03.2009
  • Na górę
Ja tam stawiam jednak na lenistwo Pana Prezesa
Za dużo było zwrotów typu: "Nie sądzę" ; "To nie do końca tak" ; "prawdopodobnie"
Myślę że Pan prezes ma ciekawsze zajęcia niż tam czytanie jakiś papierów z KNFu

Tak czy siak przekonamy się w lipcu
Pzdr

Ps. Jedno jest pewne. Prezes nie ma kredytu w CHF ,bo inaczej SII cytowałby nawet o 3 rano hehe
The author has edited this post (w 03.03.2009)
link this post Dodano w 04.03.2009
  • Na górę
Super wypowiedź, lepiej sam bym tego nie napisał, ale myślę dokładnie tak jak Ty. Po prostu szanowny pan Prezes boi się takiej inicjatywy. I bardzo dobrze, niech się boja
link this post Dodano w 04.03.2009
  • Na górę
TAK
W 100% podpisuję się pod Twoimi słowami
Nie zrobił bym tego lepiej....
Jeżeli chodzi o wypowiedź szanownego Pana Prezesa, to taka jego rola, aby do samego końca bronić instytucji, którą reprezentuje. (Do samego końca swego, lub jej)
  • Statystyki: 33 Posty | 6095 Wyświetleń

Logowanie

Nie należysz do tej społeczności?

Alternatywne logowanie

Użyj swojego konta z innego serwisu

Informacje o serwisie

  • Szukaj:

  • Nazwa serwisu

    kupfranki.pl
    inicjatywa społeczna

  • Właściciel serwisu

    rafal_lyczek

  • Utworzono dnia

    05.02.2009

  • Użytkownicy

    17025

  • Język

    polski

powered by mixxt
  • v1.1.1
  • (highfive)