Prosze Pana,
ja tez mam pakiet Inwestor i walcze z nimi jak moge.
Moje konto walutowe (wg banku) nie moze byc darmowe, w zadnym razie. Musi byc platne (niewiele, teraz - 2 PLN miesiecznie). Jesli wybiore te opcje - bede mogl z niego przelewac z tego (nowootwartego) konta bezplatnie przelewac franki na obydwa kredyty (mam dwa w DB). Ale - przyjecie (zaksiegowanie?) ma kosztowac mnie 10 PLN.
Oczywiscie - oprotestowalem te opcje.
Zapropnowano mi tez (bezplatne, z uwagi na szczegolna - SIC!!! - decyzje dyrektora oddzialu) przejscie na inny pakiet (np. ten, o ktorym Pan pisze Life chyba, ale on kosztuje potem 25 PLN miesiecznie, wiec to oczywiscie absurd, bo db Inwestor mam bezplatny, do konca splacania kredytu, z wiadomych bankowi tylko powodow, ale nie dbam o to).
Teraz jestem w przededniu przyjazdu do Polski (mieszkam w Stuttgarcie) i podpisania z DB stosownego aneksu. I sledze wiadomosci od Pana Rafala. Wyslalem im (emailem) takie pismo:
"Prosze Pani, Prosze Pana,
Proszę Państwa,
nie chce przychodzic nieprzygotowany na spotkanie we wrzesniu (by podpisac własciwy aneks), wiec zasiegnalem porady.
I oto, co sie dowiedzialem (cytuję poniżej całą wykładnię):
1. Jeżeli klasyfikujesz się jako konsument (i nie masz kredytu np. na firmę) to bank jest obowiązany do uruchomienia i prowadzenia rachunku bezpłatnie - służącego wszak wyłącznie do obsługi kredytu.
2. Pobieranie opłaty przelewu przez bank za przyjęcie przelewu w walucie - na cele spłaty kredytu - jest niezgodne z prawem, ponieważ jest to opłatą dodatkową.
Dlatego i do tego właśnie jest potrzebny rachunek dedykowany tylko i wyłącznie spłacie kredytu - kompletnie bezpłatny,
aby bank nie mówił, że nie wie i nie musi wiedzieć w jakim celu przelewamy na nasz rachunek a'vista środki.
Bo - wiadomo - jak a'vista to a'vista (czyli 0- na żądanie) i pewnie bank tak argumentuje zarówno prawo do pobierania opłat za jego prowadzenie jak i pobieranie opłat za przyjęcie przelewu. Ale to nie jest żądne żądanie.
Jak mamy kredyt, to bank - zgodnie z nowoobowiązującym prawem - musi umożliwić nam jego spłatę na zasadach z umowy np. z marżą, oprocentowaniem, ale od teraz również bezpośrednio walutą i to bez dodatkowych opłat.
Opisaną sytuację można porównać do takiej, kiedy my byśmy pożyczyli od kogoś określoną kwotę pieniędzy, powiedzmy na miesiąc, z ustaloną marżą, i innymi warunkami. Dokładnie po miesiącu idziemy do pożyczkodawcy, pukamy do drzwi, a ta osoba otwiera, odbiera pieniądze, ale mówi; "O przepraszam ale ja wstałem, otwarłam drzwi więc poproszę dodatkowo 10 zł".
To sytuacja hipotetyczna, ale tak interpretują to banki.
Wiadomo, że nie jest w ich interesie ustąpić klientowi.
Więc prosze się nie dać manipulować. I oczywiście - zawiadomić Komisję Nadzoru Finansowego (bo to teraz stosowna do tego instytucja, która zastąpiła KNB), gdyby bank nie realizował postanowień wiadomej ustawy.
Co Państwo na to?
Stosowne wyrazy szacunku,
ML
Moze to pomoze i Panu?
Pozdrawiam.
ML

