mixxt

Zarejestruj się!

Witaj w mixxt!

Czy taka inicjatywa jak kupfranki.pl w ogóle ma sens?

link this post Dodano w 13.03.2009
  • Na górę
Zastanawia mnie jedno:

jeżeli wg danych na stronie miesięcznie potrzebujemy >4,5mln CHF, a łącznie 975mln(!) to czy prezentując te dane nie napędzamy właśnie popytu na franki???

Jeśli pokazujemy światu, bankom, "spekulantom" że tak nam na frankach zależy to czy nie strzelamy sobie w stopę gdyż zachęcamy do windowania kursu? Wszak dajemy jasny sygnał w stronę rynku: franka potrzeba dużo w Polsce i jest wielu zobligowanych wieloletnimi umowami by go kupować bez względu kurs...

pozdr,
Dzikun.
link this post Dodano w 13.03.2009
  • Na górę
dzikun:

Zastanawia mnie jedno:

jeżeli wg danych na stronie miesięcznie potrzebujemy >4,5mln CHF, a łącznie 975mln(!) to czy prezentując te dane nie napędzamy właśnie popytu na franki???

Jeśli pokazujemy światu, bankom, "spekulantom" że tak nam na frankach zależy to czy nie strzelamy sobie w stopę gdyż zachęcamy do windowania kursu? Wszak dajemy jasny sygnał w stronę rynku: franka potrzeba dużo w Polsce i jest wielu zobligowanych wieloletnimi umowami by go kupować bez względu kurs...

pozdr,
Dzikun.


Popyt nic a nic nie wzrasta w związku z tym, że na KupFranki.pl jedynie go tutaj pokazujemy - on już istnieje!
Wszyscy kupujemy co miesiąc te wszystkie franki ładnie podliczone tutaj, bo czym jest splata raty? Kupieniem od swojego banku tylu franków ile bank chce od nas, po cenie jaką za te franki bank nam oferuje. Po czym następuje drugi krok: "oddajemy" te franki bankowi spłacając należna mu ową "franciszkańska" ratę od kredytu w CHF. Zwykle jest to tak zorganizowane, że można nie zauważyć występowania DWÓCH rożnych operacji (kroków).

Tutaj chodzi wyłącznie o to od kogo w sposób pewny i bezpieczny oraz za ile te franki kupić. Jak widać niekoniecznie będzie to bank w którym mamy kredyt. Właśnie do tego będzie służyła nasza platforma transakcyjna.
The author has edited this post (w 16.03.2009)
link this post Dodano w 19.03.2009
  • Na górę
Ale przecież "kupując" franki w naszym banku nie kupujemy ich faktycznie tylko wpłacamy złotówki więc to Twoje rozumowanie nie do końca jest prawdziwe bo akcja ma na celu kupowanie "FRANKÓW" a my defacto nie kupujemy franków spłacając kredyt tylko wpłacamy złotówki...
Możesz jakoś to klarowniej wytłumaczyć?
link this post Dodano w 19.03.2009
  • Na górę
mduh:

Ale przecież "kupując" franki w naszym banku nie kupujemy ich faktycznie tylko wpłacamy złotówki więc to Twoje rozumowanie nie do końca jest prawdziwe bo akcja ma na celu kupowanie "FRANKÓW" a my defacto nie kupujemy franków spłacając kredyt tylko wpłacamy złotówki...
Możesz jakoś to klarowniej wytłumaczyć?


Witam.

My cały czas kupujemy franki za pośrednictwem banku, który udzielił nam kredytu.
Ten bank, za wpłacone przez nas raty w złotówkach musi kupić franki na rynku walutowym aby spłacić kredyt w innym banku, w którym zaciągnął kredyt na obsługę naszego kredytu.
Różnica polega na tym, że Twój macierzysty bank wziął kredyt we frankach np. w banku szwajcarskim oprocentowany wg. wskaźnika libor 3M CHF (dzisiaj 0,41%) a Tobie dolicza tylko marżę w wysokości np. 2%. Chodzi o to aby nie kupować waluty w macierzystym banku, który wykorzystując naszą sytuację stosuje spread (czyli różnicę pomiędzy kupnem i sprzedażą waluty) wg. własnego uznania. Niektóre banki stosują nawet specjalne tabele do obsługi tych operacji (z reguły z większym spread-em niż dla innych swoich produktów).
Inaczej mówiąc polski bank, który udzielił Tobie kredytu walutowego jest tylko pośrednikiem w sprzedaży produktu bankowego pomiędzy innymi bankami (których rozliczenia są oparte na franku) a Tobą. Cena (prowizja) za to pośrednictwo to właśnie marża procentowa banku. Problem polega na tym, że w naszych umowach kwestia wysokości spreadu nie jest unormowana, co oznacza , że jutro Twój bank równie dobrze może Tobie sprzedać Twoją ratę we frankach za np. 5 zł. za 1 CHF.
Bank dzisiaj może tak robić, ponieważ zmusił Cię umową do zakupu wyłącznie u niego równowartości Twojej raty w CHF. To taka sprzedaż wiązana. W socjalizmie restauracje często sprzedawały kieliszek wódki ale pod warunkiem, że kupisz do każdego galaretkę z nóżek. Dokładnie tak samo jest w tym przypadku.
KNF postanowiła rozwiązać ten problem w dość oczywisty sposób - niech rynek decyduje za ile kupisz swoją ratę we frankach i u kogo.
Jeśli chodzi o bilans transakcji kupna i sprzedaży franków z tytułu obsługi wszystkich kredytów to nie ulegnie on zmianie. Zmianie ulegną tylko miejsca i ceny tych transakcji.

pozdrawiam

renimac
The author has edited this post (w 19.03.2009)
link this post Dodano w 22.07.2009
  • Na górę
Powiem więcej - niewykluczone, że tym sposobem OBNIŻYMY cenę Franciszka.

Jeśli pojawi się społeczność, która będzie chciała na "wolnym" rynku kupić sporą ilość jakiegoś towaru (w tym przypadku jest to Frank, ale równie dobrze mogłyby to być kartofle, złoto lub tipsy do paznokci) i będzie ją kupować regularnie, pojawią się też instytucje, które dany towar będą oferować. I będą te instytucje konkurować o klienta obniżając cenę.

To normalne działanie popyt-podaż
link this post Dodano w 08.11.2010
  • Na górę

warto pamietac, ze rynek walutowy to naczynia polaczone.

Czesto zamiast handlowac na rynku miedzybankwym chf za pln, handluje sie eur za pln i eur za chf- kurz wynikowy to tzw kurs krzyzowy (cross rate) .

Frankow nigdy nie zabraknie, poki nie braknie nam Euro. A Euro mamy z exportu do UE. Poza tym NBP trzyma spore rezerwy walutowe. A jak NBP padnie, to wtedy i tak bedzie juz wszystko jedno ...

 

link this post Dodano w 31.08.2011
  • Na górę

Mam kredyt byłym Fortisie, teraz BNP Paribas (rata ok .1000 CHF)

Zdecydowałem się na ten bank, bo oprócz niskiej marży oferował możliwość wpłaty waluty (franków).

Przez pierwsze półtora roku (licząc od lipca 2007) spłacałem w złotówkach przelewem.

Potem zauważyłem, że spredy w baku się zmieniły i zacząłem kupować sam. W kantorze albo w banku (na spocie, ale trzeba zapłacić za prowizję od wypłaty gotówki).

Franki zawsze kupuje w terminie zapłaty raty, nie kupuję na zapas, nie gram na zmiany kursów. Chcę tylko zaoszczędzić na spredzie.

Przy każdej spłacie kalkuluję ile zarobiłem, tj. jaka jest różnica pomiędzy kursem banku w dniu zapadalności a kursem zakupu franka (z uwzględnieniem ew. prowizji).

W zależności od przypadku moja oszczędności to kwota pomiędzy 15zł a 150 zł, średnio 80 zł. Zawsze jestem do przodu. Od początku kiedy spłacam we frankach zarobiłem 2026 zł.

Moim zdaniem wysiłek (ok. 1,5h miesięcznie na wycieczkę bank (kantor) - BNP) jest opłacalny.

Tak naprawdę głównym źródłem zysku jest to, że kupuję franki jeden dzień wcześniej, a 5-go każdego miesiąca kiedy przychodzi spłata raty bank na koniec dnia "nieznacznie" podnosi kurs co winduje ratę o kilkadziesiąt złotych.

Tak więc ja przewidziałem ten problem wiele lat temu i zabezpieczyłem się biorąc kredyt na odpowiednich warunkach. Jeżeli ktoś chce bawić się w KupFranki to nie powinien oczekiwać większych zysków (prowadzę bardzo skrupulatną kalkulację) niż ja osiągnąłem. Przy mniejszej racie zysk będzie proporcjonalnie mniejszy. No chyba, że Wasz bank ma szersze widełki, wtedy może więcej.

Wartością byłoby natomiast, gdyby można było robić wszystko z fotela, tj. robić przelewy. Raz próbowałem – przelew idzie dwa dni. A to dużo, bo wtedy wahania kursu mogą zjeść cały zysk.

 

link this post Dodano w 07.09.2011
  • Na górę
hdl1111:

Wartością byłoby natomiast, gdyby można było robić wszystko z fotela, tj. robić przelewy. Raz próbowałem – przelew idzie dwa dni. A to dużo, bo wtedy wahania kursu mogą zjeść cały zysk.

 

Raczej oszczędność a nie zysk.

Przez 2 dni oszczędności mogą się również zwiększyć.

Więc różnie to bywa

link this post Dodano w 13.09.2011
  • Na górę
karrlos:
hdl1111:

Wartością byłoby natomiast, gdyby można było robić wszystko z fotela, tj. robić przelewy. Raz próbowałem – przelew idzie dwa dni. A to dużo, bo wtedy wahania kursu mogą zjeść cały zysk.

 

Raczej oszczędność a nie zysk.

Przez 2 dni oszczędności mogą się również zwiększyć.

Więc różnie to bywa

w tym ptzypadku oszczędność jest tożsama z zyskiem

niemniej, te dwa dni powodują, że zamiast "tylko" oszczędzać na spreadzie (co jest) moim celem zaczynasz grać na walucie, co nie jest moim celem, bo to ryzykowne.

jak małbym grać na walucie to w inny, bardziej inteligentny, sposób

 

  • Statystyki: 9 Posty | 4681 Wyświetleń

Logowanie

Nie należysz do tej społeczności?

Alternatywne logowanie

Użyj swojego konta z innego serwisu

Informacje o serwisie

  • Szukaj:

  • Nazwa serwisu

    kupfranki.pl
    inicjatywa społeczna

  • Właściciel serwisu

    rafal_lyczek

  • Utworzono dnia

    05.02.2009

  • Użytkownicy

    18335

  • Język

    polski

powered by mixxt
  • v1.1.1
  • (highfive)